Fraszki
śniegiem owiane
Bałwankowe mrzonki
Koniecznie
muszę
Przekopać
się przez to
Zimowe
podbrzusze
Gość nieobyczajny
Dziwny ten
mroźny
Mroźny
zimowy wiatr
Za poły
płaszcza
I na tym
zimnie
Chce Ciebie
Zupełnie
Zamarzył mu
się na śniegu
Na tym
bielusieńkim
Niewinnym śniegu
Twój równie
Niewinny akt
Aby do wiosny
To wniosekZupełnie prosty
Baławankowe apetyty
Są tylko
Do wiosny
Bo mocne
Wiosenne słońce
Wnet stanie się ich końcem
Ameryko pomóż
Jeśli Polska
Nie otrzyma
Pomocy ze Stanów
Zrobią z Polski
Kraj bałwanówBy ich rządy
Nie były stypą
Śniegiem owieją
Piaskiem posypią
Nihil novi sub sole
Bałwana gdzie postawią
To tam bałwan stoi
I próżne marzenie
Żeby bałwan
Cokolwiek więcej zrobił
13 Grudnia 2024
Wreszcie ów
Naturalny
właściwy bieg
I jest śnieg
Lecz
choćby
Tych
bałwanków
Były tysiące
Nie uciekną
Przed
ciepłym

I przyrzeka
Najgoręcej
Śniegu i
mrozu
Będzie
jeszcze więcej
Za jego
sprawą
Jest bezpośrednia linia
Prosto od
Wladymira Putina
I znów
wracają czasy
Resetu ciąg
dalszy

W stylu
Aleksandra Łukaszenki
W Mediach
silni ludzie
Znów
więźniowie polityczni
Zupełnie
unijny
I poniekąd demokratyczny
Ciekawe jak
długo ta zima
Znów w Polsce potrzyma
Pasują jak ulał
Moskalowe
klapy
Moskalowe
grube rękawice
Ponoć na zimę
Te przybory
wszystkie
A Naród na ów widok
Na skraju
histerii
Bowiem w
naszej
Polskiej
Narodowej Historii
Już przecież
było
Tyle tej smutnej
Tragicznej
Syberii
Są z tego
Nawet dumni
Tym razem ta
Syberia
Ciągnie prosto z Unii
Oblodzone awanse
Wiadomość tę jednak
Z radością
Gdy u nich
na urzędzie
Jakiś tam bałwanek
Z tej beniaminkowej
Partii
Bezhołowie
I choć urodziwy bałwan
Jednak
zupełnie po swojemu
Tak jak on
to rozumie
Rządzić będzie
Mina nie w
smak
Bowiem mówi
niby dobrze
Nie tak
Ostrożności nie za wiele
Mus
koniecznie
Wchodzić w
hełmie
Kiedy jest
Taki bałwan
Marszałkiem
w Sejmie
Zamówienie do Moskwy
Priorytetem
I jakże
pilnie
Potrzebne są
Jak
najwyższe zaspy
Można w nich
ukryć
Wszystkie afery
i
Jak
najwięcej Prawdy

Całkiem parlamentarne
Wyjaśnienie
Zima
przyczynek
Tak mocno
zawiało
Nie widać
już w kraju prawa
A nawet już
nie widać
I
Konstytucji
Stąd nieład
Z anarchią w
zgodzie
Identycznie
jak w Rosji
Na Białorusi
To ci bałwan
Cztery gęby
Od takiego
bałwana
Mus cały Kraj uchować
Choć gdzieś w głębi lasu
Choć w
zaspach gdzieś
Uchować
miasta osiedla



























































