Koło Sejmu i Senatu
A na Naszym
Polskim Drzewie
Jemioły coraz więcej
Zobacz jak
się rozrasta
I
wszystkiego im mało
Wściekła lemingoza
I co znowu
Naszą Polskę
czeka
Naszą
demokrację
Do
ostatniego
Porządnego człowieka
Oko za oko
Gdy masz
przed sobą barbarzyńcę
Trudno przed
takim
Dobrym
uczynkiem
Nic tylko pytać
Hammburabiego
Jaki skuteczny
Lek na takiego
Puste Dzwony
Salomony
Kiedy
władzę w kraju
Trzyma dzicz
Brzęczą li
tylko
Obietnice
puste
I wkrótce
wszędzie
Wszędzie jedno nic
Także i w
obecnych czasach
Miast iść
Za Jezusem
Chrystusem
Jeszcze
bardziej niż
Znowu aż tylu
Ciągnie do Barabasza
Choć słowa miałkie
Obietnice puste
A i dokonania
Zupełnie niewidoczne
I co maładcy
Ów wasz cały
Wyborczy
psypał
Co już widać
Jeden wielki
kipał
A teraz
odwagi
Młokosy
Odwagi
Będziecie
już tej wiosny
U Niemców
zbierać szparagi
Bo
kosztowało zbyt wiele
Światłym i
lojalnym wobec
Wolnej
Demokratycznej Polski
Obywatelem
Wymienił stryjek
Fikali
krzyczeli że
Nie chcą Kaczora
Mają Donalda
I jest z
miejsca
Granda Banda
Recydywa
Sejm i Senat
A rządy
Stokroć
gorzej
Niż by to
byli
Sami diabli
Kto żyw
Wstawaj
Narodzie
Ażebyś znowu
Nie był
Po wielkiej
szkodzie
Czas to wyznać
Ta ośmiornica
To nie żaden
przypadek
Nie efemeryda
Nie żart
Czas
odpowiedzieć
Na to
zasadnicze pytanie
Kto to bydlę
Tak skrzętnie hodował
Przez
ostatnie osiem lat
Iluż w pełnym majestacie prawa
Poszło
prosto z celi
Prosto do
Brukseli
I nawet
marszałek Senatu
W tym
towarzystwie
Całkiem
nieźle
Przez ponad
tysiąc dni
Strzelał
sobie
Do tegoż wiwatu
Mając za nic
I prawo i prasę
Nie miał
czasu
Na sumienie
Bo łasy i
kusy
Przy każdej okazji
Bo najlepsza
kariera
To ta
robiona od razu
Natychmiast
Tu i teraz
I Muminki
Beniaminki
Pierwsze
prawo
Nowej
demokracji
Zupełnie
oderwać
Naród od prawdy
I od
informacji
I jest
Marszałek Sejmu
Pożal się
Boże
W tych
czasach
Lawirant
Pierwsza
klasa
Jeśli posłów
nie łaje
To Sąd
ustawia
A tak nawiasem
To wszystko
W jednej
głowie
Hołownia i Bezhołowie
POstulat
A gdy już na dobre
Zarzucą
kotwicę
Sędziego na
telefon
I sprawa ta
Nie będzie
taka trudna
Bowiem jak
usługa
To usługa
Archiwum Internetowe
Stanisław
Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
6. 01. 2024






















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz